sobota, 19 czerwca 2010

Kiedyś tam dojadę... :)


Nie ma to jak utrudnić sobie życie...
Po co lecieć prosto do Piury, jak można mieć 4 przesiadki?

Wyruszam w piątek 25 czerwca z Gdańska do Berlina samochodem... zostaję tam całą dobę

Później, Berlin - Londyn, nocuję na lotnisku
Londyn - Amsterdam,

Amsterdam - Lima, przelot 12 h, tam zatrzymuję się na dwa dni
Lima - Piura, autobusem 14 h

Na miejscu będę w środę rano 30 czerwca... raptem po 5 dniach :)
juupiii

5 komentarzy:

  1. Kasiu mam nadzieję, że będziesz zdawać relacje z tej dzikiej podróży :P

    OdpowiedzUsuń
  2. bęęędę, nawet jak będę pisać sama do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z Berlina do Amsterdamu rzut beretem ;) warto się przez Londyn fatygować? ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. już nie mówię, że można by do Amsterdamu z Gdańska autobusem dojechać. albo pociągiem. pewnie byłoby za prosto! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bilet z Amsterdamu byl duzo drozszy... tez tego nie kumam

    OdpowiedzUsuń