czwartek, 8 lipca 2010

Gas Station Party





Wczoraj, w końcu mogłam zobaczyć to, o czym wszyscy mówili mi od jakiegoś czasu. A mianowicie picie na stacji benzynowej MEGA :)! Serio! Młodzi ludzie zbierają się wieczorami... ale nie kilka, czy kilkanaście - kilkadziesiąt osób stoi zaraz przy stacji pije browary, śmieje się, jak to zwykle bywa. Jest to zwyczajne miejsce spotkań, zamiast pubów, czy barów. Beka co? Kilka razy przejeżdżała obok nas policja i nic. Można tu robić to, za co zwykle dostaje się u nas mandaty. Policja nawet się nie zatrzymała. Ludzi było sporo, a ponoć zwykle bywa więcej. Zrobiłam kilka fotek, ale było ciemno więc niewiele widać. Burro miał urodziny, więc w ogóle fajnie. Na zdjęciach: Burro, Victor :)
W weekend jadę do Trujillo, a co :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz