czwartek, 1 lipca 2010

Uniwersytet w Piurze










No to dziś był mój pierwszy dzień w pracy, bla bla, nie ma co za dużo o tym opowiadać. Myślę, że później będzie. Po południu poznałam dwie nowe "IAESTE volunteers" :), które pokazały mi troche swojej uczelni. Byłam w budynku inżynierii budowy, czy jakoś tak i w kilku innych. Najbardziej jednak zapamiętałam kościoły... Na uczelni znajdują się normalnie kaplice, nie wiem ile, ja widziałam 3. W kampusie uniwersyteckim, można spotkać trochę zwierzątek, zwłaszcza pawie i.... osiołka :)

2 komentarze:

  1. super to wszystko wygląda :) ale będziesz miała co nam opowiadać jak wrócisz :) uważaj na siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze fajnie masz :) I najważniejsze, że rodzinka u której się zatrzymałaś też spoko :-)

    OdpowiedzUsuń