No to po dłługiej drodze wróciłam do Piury. Nie powiem, trochę wymęczona. Refleksja po tym co zobaczyłam: Peru to przeepiękny kraj, mam nadzieję, że sami tak stwierdzicie po zdjęciach które niedługo wrzucę. Polecam wszystkim :)
O dziwo, większość turystów w Peru to nie Amerykanie, jak przypuszczałam, a Francuzi. Stanowią jakieś 70% turystów na południu Peru.
Małe podsumowanie:
- ilość godzin spędzonych w autobusie: około 81 (były to autobusy różnej klasy: począwszy od takich w których nie było gdzie nóg wcisnąć, po takie z bezprzewodowym internetem i dwoma posiłkami)
- ilość przejechanych kilometrów: nie mam pojecia, ale całe mnóstwo, kilka tysięcy
- ilość wydanej kasy: też dokładnie nie wiem... z jakieś 1500 S./
- najwyższa wysokość na której byłam: ponad 3000 m.n.p.m.
Postaram się jak najszybciej zdać relacje z podróży
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz