No więc, wygląda to tak, że hodujemy mikroalgi, teraz już w bioreaktorach.
No to dostaliście przepis na olej z mikroalg :)
A to cała mikroalgowa ekipa
A co do zdjęć to niektóre były robione przez dziennikarzy, bo niedługo będziemy w gazecie, ale chyba już tego nie doczekam... bo zbliża się czas powrotu!!
W niedzielę żegnam się z Piurą i jadę do Limy. Posiedzę tam dwa i pół dnia i w środę mam samolot. Droga powrotna równie skomplikowana jak do Peru...